Mateusz Wysokiński - fotograf

fotograf na ślub warszawa wysoki niskiMinęły lata edukacji w szkołach fotograficznych, w internecie i z kolegami fotografami. Później praca dla dużych przedsiębiorstw, aż wreszcie zostałem wolnym strzelcem, czyli fotografem do wynajęcia, po to by dawać Wam piękne zdjęcia!

Rocznik ’83, zszedł na fotograficzną drogę życia w 2004 roku. Pracuje w Warszawie i w każdym innym miejscu, w którym ktoś potrzebuje fotografa. Zrobił zdjęcia prezydentom, czterem polskim i jednemu amerykańskiemu. Fotografował potrawy w znamienitych warszawskich restauracjach. Realizował reportaże z wydarzeń poważnych firm informatycznych, gastronomicznych i finansowych.

Jeszcze w liceum uczęszczałem na kółko fotograficzne w Pałacu Kultury. Potem ukończyłem dwie szkoły fotograficzne, w 2004 wstąpiłem w szeregi Bemowskiego Towarzystwa Fotograficznego, brałem udział w licznych wystawach fotograficznych w kraju i za granicą. Prowadziłem warsztaty fotograficzne. Zrealizowałem całe mnóstwo odmiennych od siebie zleceń fotograficznych: szeroko rozumiany portret, reportaże, erotyka, żywność i produkty. Ponadto nieustannie fotografuję też dla przyjemności. Każdy z rodzajów fotografii, które uprawiałem uczył mnie czegoś innego. Umiejętności te wykorzystuję na różnych etapach pracy z nowożeńcami… bo reportaż w domu, w urzędzie/kościele, na sali weselnej i plener to odmienne od siebie sytuacje wymagające zróżnicowanego podejścia. Nie pracuję w innym zawodzie. Jestem fotografem przez cały czas. Mimo zebranej wiedzy i doświadczenia cały czas chcę wiedzieć i umieć jeszcze więcej… więc uczę się i ćwiczę nadal!

Aparaty fotograficzne psują się niezmiernie rzadko… ale jednak zdarza im się to raz na jakiś czas. Co może zrobić fotograf, gdy podczas składania przysięgi zepsuje się jego jedyny aparat? Może poprosić o powtórzenie ślubu za tydzień! Czy do dobry pomysł? Chyba nie. Dlatego mam ze sobą zawsze dwa aparaty, dwie lampy, kilka kart pamięci i mnóstwo baterii. Jeśli coś mi padnie, podmienię to tak szybko, że zapewne nawet tego nie zauważycie. To tylko przykład. Walczę o jak najwyższą niezawodność w każdym aspekcie mojej pracy, abyście mogli spać spokojnie.

Wiem, że to ważne by w dniu ślubu otaczali Was ludzie, którzy pozytywnie wpłyną na Wasz nastrój. Jest to dzień świąteczny, więc należy świętować. Dlatego zawsze zabieram ze sobą dobry humor, którym chętnie dzielę się z innymi uczestnikami Waszego święta. Swoją postawą chcę sprawiać byście czuli się komfortowo.

Zimny drań? To nie ja ;) Dokumentując wydarzenie mocno wczuwam się w jego atmosferę. Przeżywam je razem z jego uczestnikami. Czasem nawet zdarza mi się uronić łezkę wzruszenia pod ołtarzem. To pomaga mi widzieć więcej. Na weselu staję się częścią imprezy, obserwuję ją od środka i nie krępując gości pokazuję prawdziwą zabawę.

W kościele, podczas uroczystości religijnej, nie ma nic gorszego niż fotograf, który ściąga na siebie więcej uwagi niż kapłan i młoda para razem wzięci. Ostatnio niestety zgubiłem czapkę niewidkę… ale i bez niej potrafię sobie poradzić. Wiem kiedy i gdzie powinienem się znaleźć, dlatego też nie biegam po świątyni niczym kot z pęcherzem. Przemieszczam się wtedy gdy wszyscy wstają lub siadają, moje ruchy są zdecydowane i nieangażujące uwagi uczestników ceremonii. Wszyscy mogą skupić się na tym, co jest na prawdę ważne.

Dlaczego wybrać właśnie mnie?

Nazywam się Mateusz Wysokiński i jestem Waszym fotografem ślubnym.
Skąd moja pewność siebie?
Pozwól, że spróbuję przekonać Was poniższym artykułem,
lub zadzwoń tel.: (+48) 504 673 997, a przekonam Was osobiście :)

Zapraszam do współpracy!