Jak wybrać fotografa na ślub?

Nazywam się Mateusz Wysokiński i jestem fotografem. Z racji mojej pracy spotykam się z wieloma młodymi parami, rozmawiam z nimi o ich oczekiwaniach i potrzebach. Czasami coś doradzam, a czasem otrzymuję wskazówki. Rozmawiam też z wieloma osobami pracującymi w branży ślubnej. Zauważyłem, że zarówno po stronie klientów, jak i usługodawców można spotkać rozmaite osobowości o różnych temperamentach, potrzebach i możliwościach. Trochę jak w miłości – kluczem do udanej współpracy jest dobranie właściwych połówek ;) Postanowiłem poukładać moje przemyślenia i napisać ten tekst tak, abyście mogli wybrać fotografa odpowiedniego dla Was.

Zawodowiec czy amator?

To pierwsze zagadnienie, które powinniście przemyśleć. Możliwe, że wśród Waszych znajomych znajdują się utalentowani fotoamatorzy. Wielu fotoamatorów prezentuje wysoki poziom i często tworzą piękniejsze zdjęcia od niejednej osoby zajmującej się tym zawodowo. Zaletą wyboru takiego fotografa jest też to, że jest to bliska Wam osoba, z którą dobrze się rozumiecie oraz wiecie, czego można się po niej spodziewać. Zwykle takie rozwiązanie pozwala także na znaczną redukcję kosztów. Wady są dwie. Po pierwsze ktoś bliski z gościa weselnego staje się pracownikiem... choć nie zawsze będzie to dla niego/niej problem. Druga sprawa to doświadczenie. Zawodowy fotograf ślubny pewne rzeczy wychwytuje niemal odruchowo. Wie, jak ustawić się w danej sytuacji tak, by nie stracić widoku na kluczową sytuację. W przypadku hobbysty, tylko i wyłącznie ze względu na wprawę, pewne rzeczy mogą umknąć. Osobami znajdującymi się pośrodku są zawodowi fotografowie z innych dziedzin. W ich wypadku można mieć pewność, że nie zaliczą wpadek technicznych (zdjęcia nieostre, prześwietlone itp.), jednak też mogą pojawić się pewne problemy. Pewnego razu byłem gościem na ślubie mojego kolegi fotografa. Zaprosił on wszystkich znajomych fotografów z prośbą, by zabrali swoje aparaty. W kościele pojawiło się około 6 fotografów. Ich sposób pracy sugerował, iż są zawodowymi reporterami prasowymi. Świetnie, na pewno nie stracą żadnego ujęcia, są przyzwyczajeni do pracy w trudnych warunkach i szybkiego reagowania na zmieniającą się sytuacje. Jednak fotografowie prasowi mają jeszcze jedną cechę. Zwykle robią bardzo dużo zdjęć, by później wybrać z nich kilka oraz wchodzą wszędzie, gdzie się da, dopóki ich ktoś nie przepędzi – taka specyfika pracy. W kościele ten system się nie sprawdza. W trakcie ceremonii ciężko było się skupić na czymś innym niż tłumek fotografów, nieustannie przemieszczających się w akompaniamencie kłapania migawek. Oczywiście jest to skrajny przykład. Przytaczam go po to, żeby zasugerować zainteresowanie tym, jak fotograf zachowuje się w kościele.

Temperament – szalony wesołek czy zimny obserwator?

Są fotografowie, którzy fotografując, nieomal tańczą z uczestnikami wesela. Starają się wtopić w zabawę i być jej częścią. Po drugiej stronie osi są zimni obserwatorzy, przemierzający salę z miną pokerzysty, łapiący ujęcia niczym myśliwy strzelający do leśnej zwierzyny. Sądzę, że dobry fotograf, niezależnie od swojego temperamentu i poziomu „spoufalania” się z klientem, dobrze wykona swoją pracę. Dlatego też powinniście odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcecie by w dniu Waszego ślubu towarzyszył Wam człowiek, który mimo tego, iż Was nie zna, zachowuje się jak przyjaciel rodziny, razem z Wami wzrusza się pod ołtarzem i śmieje na weselu, czy może bardziej odpowiada Wam człowiek zimny, opanowany, który będzie stał z boku, starając się ukryć własną obecność.

Czy ten fotograf robi dobre zdjęcia?

Mógłbym rozpisać tutaj dłuuugie wypracowanie na temat kompozycji, sprzętu, cieni, świateł i półtonów.... ale po co? Jeżeli zdjęcie podoba się widzowi – jest ono dla niego dobre. Aby znaleźć fotografa, który robi dobre dla Was zdjęcia musicie poświęcić na to nieco czasu. Nie pytajcie o zdanie cioci, wujka czy znajomego specjalisty. Te zdjęcia mają zachwycać WAS, inni ludzie są w dalszej kolejności. W trakcie przeglądania prac różnych fotografów odkryjecie takie, które wcale nie będą Was ruszać, takie które będą się Wam podobać i takie, które Was urzekną. Te ostatnie, to te których szukacie – właśnie z tymi fotografami powinniście się spotkać i sprawdzić, czy ich oferta Wam odpowiada.

Czym nas zaskoczysz fotografie?

Niektórzy fotografowie starają się skonstruować swoją ofertę tak, by dać Wam coś więcej lub inaczej niż konkurencja. Podczas rozmowy z fotografem, dajcie mu się wykazać. Zapytajcie, czy jest coś, co wyróżnia jego ofertę spośród konkurencji. Może uda mu się Was zaskoczyć.

Wygląd

Dość interesujący detal. Jedni ubierają się niezmiernie elegancko, inni przychodzą na uroczystość jak do warsztatu mechanicznego. Większość fotografów i operatorów szuka rozwiązania pośredniego - stroju, który pozwoli zachować im elegancję, jednocześnie nie krępując ruchów. Pamiętajcie, iż Wasi specjaliści od obrazu, muszą czasem szybko biegać, innym razem gdzieś przykucnąć lub wcisnąć się w zakamarek. Jednak winni pamiętać o tym, iż podczas tak ważnych uroczystości należy wyglądać schludnie.

Zaświadczenie z kurii

Teoretycznie każdy fotograf i operator pracujący w trakcie ceremonii liturgicznej musi posiadać zaświadczenie o ukończeniu specjalnego kościelnego kursu. Przed mszą powinien iść do księdza, okazać dokument i poprosić o możliwość robienia zdjęć. W mojej praktyce nie spotkałem się jeszcze z tym, by ksiądz żądał ode mnie takiego zaświadczenia. Mimo wszystko sądzę, iż dobrze mieć coś takiego ze sobą, aby nie było nieprzyjemnej niespodzianki.

Reżyserowie

Osobiście uważam, że dokumentacja dnia Waszej uroczystości to reportaż, a nie fotografia kreacyjna. W związku z tym czuję iż moim reporterskim obowiązkiem jest pokazanie rzeczywistości taką, jaka jest, absolutnie bez ingerowania w to, jaką jest. Mając dobry refleks i trochę wprawy można pokazać prawdziwe wydarzenia, robiąc przy okazji fantastyczne zdjęcia. Reżyserowie natomiast ustawiają młodych oraz pewne sytuacje według własnego „widzimisię”. Przykład: młoda para siedzi przed ołtarzem, uczestnicząc w mszy. Nagle podchodzi fotograf/operator każe im złapać się za ręce i popatrzeć sobie w oczy. Fakt, będzie mieć fajne ujęcie... jednak czy to jest jeszcze reportaż? Czy ważniejszy jest wymyślony przez fotografa/operatora kadr, czy to, by młoda para mogła w pełni uczestniczyć w wydarzeniu? Nieustanne pozowanie do zdjęć na pewno im w tym przeszkodzi.

Gdzie szukać?

Jeśli szukacie fotografa w internecie, możecie uczynić to na kilka rożnych sposobów. Na przykład wpisując odpowiednie hasło w wyszukiwarce. Pojawią Wam się wtedy fotografowie dobrze wypromowani. Ich zaletą jest to, że jako iż są dobrze wypromowani – mają wiele zleceń, zatem na pewno mają ogromne doświadczenie. Ponadto większość z nich jest naprawdę doskonałymi specjalistami w swojej dziedzinie. Wadą jest to, iż ich usługi są droższe (koszty reklamy oraz duża ilość klientów powodują podnoszenie cen). Możecie dać ogłoszenie, że szukacie fotografa. Wtedy fotografowie zgłoszą się do Was sami. Będą to osoby źle wypromowane, samodzielnie szukające zleceń. Wśród nich także mogą się trafić dobrzy fotografowie, na pewno będzie też wielu kiepskich. Ich ceny będą niższe i będzie można je negocjować. Trzecim sposobem jest przeglądanie rozmaitych baz fotografów, to jest serwisów internetowych zajmujących się prezentacją firm, świadczących usługi związane ze ślubami. Tu możecie znaleźć wszystkich – dobrych i kiepskich, tanich i drogich.

Cena

Cena zależy od regionu, poziomu fotografa, jego samooceny, ilości zleceń, które otrzymuje, renomy i kilku innych czynników. W związku z tym cena często łączy się z jakością, ale nie zawsze. Płacąc więcej macie duże szanse trafienia na kogoś, kto swoją pracę wykonuje perfekcyjnie. Płacąc mniej musicie się za kimś takim dużo dłużej rozglądać. Tak widzę zależność cena-jakość.